czwartek, 30 lipca 2009

Imbumbura 4609

To naprawde bylo cos interesujacego. Najpierw kilkaset metrow podejscia stromymi trawami parano. Potem skalny kominek wyprowadzajacy na gran. Po czym dluga droga granisa o drobnych trudnosciach skalnych. A na koniec wierzcholek i zamglona panorama ze szczytu Imbumbura.

Alr prawdziwe emocje zaczely sie, gdy za kierownica naszego bolidu w drodze powrotnej zasiadl Dr Marek. Nastepny wyjazd po takim treningu chyba prowadzic bedzie przez Dakar.

Pozdrawiamy

W. y Companieros

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz