Dzis plany zostaly nieco zmienione. Pelnym skladem wybralismy sie na wspinaczke na Cotacachi. Podejscie zaczelismy z wysokosci okolo 4000mnpm. Niestety pogoda nie pozwolila nam wejsc na szczyt. Mgla i snieg zniechecily nas.
Wojtek ze Zbyszkiem dotarli do wysokosci okolo 4900 i postanowili wrocic. Kasia, Iwona i Marek czekali na wysokoci okolo 4700.
Wiecej szczegolow technicznych na pewno dostarczy Wojtek.
Jestesmy w knajpie i zaraz podadza Ceviche. Potem czeka nas 2h jazdy do Quito.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz