Kochani,
Ibumbura, o ktorej pisal Wojtek wczoraj, zostala dzis zdobyta w calkiem dobrym stylu!
Wg lidera Wojtka wykonalismy zadanie szybciej o 45 minut niz najkrotszy podawany czas.
Zajelo nam to caly dzien i zabralo sporo wysilku. Tym razem bylo duzo wspinaczki po skalach, nieco podobnej do Orlej Perci. Zejscie dobilo kolana wiekszosci nas...
Szczegolnie Zbyszka, ktory z tego miejsca chcialby serdecznie podrowic swoja Malzonke :)
Jutro Wojtek i Zbyszek atakuja trudniejszy szczyt. Reszta zadowoli sie prawdopodobnie 6 godzinnym spacerkiem dookola jeziorka. Wieczorem wracamy do Quito.
Pozdrawiamy goraco wszystkich naszych bliskich.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz