Wczorajsza proba zdobycia Cotopaxi nie powiodla sie. Z powodu niekorzystnych warunkow atmosferycznych Wojtek i Zbyszek musieli wrocic do schroniska nie dochodzac do lodowca.
Kasia postanowila wrocic do schroniska po godzinie wspinaczki.
Marek przeszedl moze ze 100m i wrocil.
Iwonka (wiedzac co sie swieci!) smacznie spala w spiworku.
Pogoda jest wciaz niestabilna. Wojtek i Zbyszek postanowili wysuszyc sie i poczekac w schronisku na poprawe. Dzis w nocy sprobuja jeszcze raz wejsc na szczyt.
Pozostala czesc ekipy przebywa obecnie w Latacunga. Niewykluczone, ze od jutra wyprawa bedzie biegla dwoma torami: wspinaczkowym i relaksacyjnym. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz